Ks. Henryk Drozd, Dyrektor Muzeum Diezezjalnego w Siedlcach - "Nie wiem jak to się stało..."
2011-02-13 09:18:29 Artykuł czytany 3886 razy

Od czterech lat, odkąd otwarte jest Muzeum Diecezjalne w Siedlcach, stawałem przed problemem: jak umożliwić zwiedzającym oglądanie tego słynnego obrazu. Słynnego, bardziej nawet z tego, że ciągle nie eksponowanego. Jego wartość stawała się raczej ograniczeniem, niż ułatwieniem ekspozycji. W obliczu tych faktów drobiazgiem były moje ludzkie wysiłki.

W końcu stało się. Jak? Nie wiem. To wydarzenie, jak i całokształt losów obrazu, jedni nazwaliby zbiegiem okoliczności, inni interwencją Opatrzności Bożej. Tęgie głowy snuły domysły nad tym, jak "Podlaski El Greco" pojawił się w naszych stronach, jak ocalono go przed alienacją, czyli wyjęciem spod zarządu kościelnego i przed próbami administracyjnego odebrania go podlaskiej ziemi. Cierpliwie czekał na swój "dzień objawienia". Potem fakty potoczyły się "z górki" tak, jakby ktoś je po kolei poustawiał. Ks. Biskup Ordynariusz podjął jednoznaczną decyzję zezwalającą na ekspozycję obrazu. Panowie: Jan Ciołek i Artur Rogalski nadali sprawie bieg. Gdy mnie na moment zabrakło, nad wszystkim czuwała p. Dorota Pikula. Sponsorzy - prawie wszyscy - pojawili się sami. Chwała im za to. Bóg najlepiej wie, jaką rolę dać każdemu w realizacji Jego dzieła.

>

ks. Henryk Drozd
Dyrektor Muzeum Diecezjalnego w Siedlcach

Odśwież obrazek.

"Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Portal nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.